czwartek, 19 marca 2015

Daje radę !



Witajcie Kochani!

Przepraszam, że nie pisałam, ale w poniedziałek była u mnie kuzynka a cały wtorek i środę przepisałam z Wojtkiem. On się we mnie zakochał... Tylko jakim cudem? Wyglądam jak świnia...

U mnie bardzo dobrze. Jem mało. Czuję się troszkę słabo, ale nie jest najgorzej. Daje rade ćwiczyć pomimo tego, że wszystko mnie boli i już nie mam siły.

Waga już stoi na 57kg. Straciłam już 2kg. Może nie za wiele schudłam, ale i tak bardzo mnie to cieszy. Jestem pod wrażeniem, że daje rade na diecie. Zazwyczaj moje diety kończyły się następnego dnia...

Macie bilanse z poprzednich dni:
      16 marzec - 399 kcal  (musiałam jeść - kuzynka) 
      17 marzec - 111 kcal
      18 marzec - 92 kcal

Wszystko jest po mojej myśli, no może poza tym, ze tyle zjadłam w ten poniedziałek. Nie miałam innego wyjścia - musiałam jeść.

Dziś puki co:
    *1 szkl. coli - 2 kcal
    * paluszek chlebowy - 10 kcal
    * jogurt - 92 kcal
RAZEM: 104 kcal

Już niedługo będę mieć 55kg, a potem 50kg. Nie mogę się tego doczekać. Już chce zobaczyć to na wadze. Jutro oficjalne cotygodniowe ważenie i pomiary.



,,Nie jedzenie jest oznaką siły"



,,Kiedy nie jesz masz kontrole nad sobą"



,,Stracone kilogramy motywują do pozbycia się kolejnych"



,,Każda sekunda głodu przybliża nas do celu"







        Do jutra Motylki!



1 komentarz: