niedziela, 15 marca 2015

Hej Motylki!



Dziś jest lepiej niż wczoraj.

Od razu kiedy wstałam zaczęłam ćwiczyć.

Trwało to od 10 do 13.

O 15 poszłam po lekkie jedzenie do sklepu.

Jak wróciłam i wyjęłam zakupy to mama powiedziała do taty:

"Znów jej coś odwala i jakieś specjalne jedzenie sobie wymyśla!"
W moim domu nie je się zdrowo.
Posiłki są ciężkie i wysokokaloryczne.

Zamiast wody są soki.

No i dlatego zawsze miałam nadwagę.

Ale od 2 lat sama przygotowuje sobie jedzenie.

Gdyby nie to pewnie miałabym z 70 kg jak nie więcej...

Dziś nic mnie nie kusiło. 

Na szczęście.


Zjadłam dziś:

    - banan - 114 kcal

    - 3 ogórki - 33 kcal

    - pieczywo lekkie - 19 kcal

    - 3 paluszki chlebowe - 30 kcal
 Razem: 196 kcal


Ćwiczenia:

    - nożyce

    - 20 przysiadów

    - 100 brzuszków

    - tabata (interwały)

    - aerobik

    - spacer (3,5h) - spalone 724 kcal


No to wydaje mi się, że jest dobrze.

Jutro wstanę wcześniej i przed szkoła jeszcze poćwiczę.

A teraz idę jeszcze porobić troszkę brzuszków.



                  Do jutra Kochani!

Macie jeszcze moje zdjęcie z początku odchudzania.
Mam nadzieje, że już niedługo będę lepiej wyglądać...







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz