piątek, 15 maja 2015

" Daria! Jak Ty schudłaś! "



Byłam dziś u babci. Pojechałam tam z kuzynem i bratem. Miałam iść do sklepu i kupić babci BOMBONIERKĘ (matko! Ile kalorii!) …. Chłopacy stwierdzili, że im gorąco i bym im kupiła lody. Wróciłam do samochodu z dwoma lodami i dużą bombonierką. A kuzyn do mnie: „A gdzie jest Twój lód?”. Musiałam znów wkręcać tą samą gadkę: „Rozwalona wątroba i lekarz zakazał mi jeść takie rzeczy.”. Czasem dobrze, że mam problemy z wątrobą i mogę się łatwo i bez problemów wymigać od takich niezdrowych produktów.
Było mi z początku bardzo miło. Babcia z ciocią stwierdziły, że znowu schudłam. Kurcze jak miło cos takiego usłyszeć! Oby coraz więcej takich słów! :3
Potem się troszkę zmieniło. Z podwieczorkiem (ciasto i galaretka) było tak samo jak z lodem – rozwalona wątroba. Potem kolacja – i tu był problem. Wuja zaczął na mnie jechać, że jestem głupia i dziecinna, bo wegetarianka. Hmm to było okropne. Znowu na mnie krzyczeli, że nic nie jem. Nie tknęłam nawet chleba, jajek czy pomidora… 

Chleb – biały (okropieństwo)
Jajko – faszerowane (fuuuj)
Pomidor – nie chciałam jeść nad programowo…

Babcia na szczęście kazała się wujkowi zamknąć. Jaka kochana… Lubie moja babcie. Mam z nią dobry kontakt. Było jej miło, że przyjechałam, tym bardziej, że tylko dla niej i to z własnej woli zmieniłam plany, bo miałam spotkać się z koleżanką.
A jeśli chodzi o dzisiejszy bilans to jestem z siebie dumna. Zjadłam tylko ogórka.
Zastanawiam się czy nie zacząć jeść więcej kalorii. Myślałam coś o ok. 500kcal.  Co myślicie?
Jestem mega zmęczona, senna i osłabiona. Ciągle bym tylko spała i spała. Nie mam na nic siły. Ale zmuszam się jakoś do chociażby minimalnej ilości ćwiczeń – 50 brzuszków i 20 przysiadów oraz 30 min spaceru.
Mama znalazła mój ocet jabłkowy jak byłam u babci. Nie wiem co z nim zrobiła. Jutro jej o nim zagadam. Ja chce mój ocet z powrotem!








                                                          Trzymajcie się chudo!

1 komentarz:

  1. Kochana jest cudownie chociaż może zjedz jeszcze coś tak na wszelki wypadek. Fajny patent na tą wątrobę hehe:) Trzymaj się CHUDO<3

    OdpowiedzUsuń